Biała strona, błąd 500, sklep, który nie przyjmuje zamówień, albo ostrzeżenie Google przy Waszym adresie. Diagnozujemy przyczynę i przywracamy działanie — a potem mówimy, skąd się to wzięło.

Biała strona, błąd krytyczny, komunikat o problemie z bazą danych, pętla przekierowań. Najczęściej po nieudanej aktualizacji, konflikcie wtyczek albo zmianie na hostingu. Zwykle da się to odwrócić bez utraty treści.
Przekierowania na obce strony, doklejone podstrony z lekami czy kasynami, ostrzeżenie w wynikach wyszukiwania. Usuwamy infekcję, zamykamy lukę i składamy wniosek o ponowne sprawdzenie witryny.
Formularz, który nie wysyła maili, koszyk gubiący produkty, układ rozjeżdżający się na telefonie, kilkanaście sekund ładowania. Objawy są różne, ale przyczyn zwykle kilka i dają się wskazać.
Strona po wykonawcy, z którym nie ma kontaktu, bez dostępów albo bez dokumentacji. Odzyskujemy panowanie nad witryną, domeną i hostingiem i porządkujemy to, co zostało.
Opisujecie objawy i to, co działo się tuż przed awarią — aktualizacja, zmiana hostingu, nowa wtyczka. Ta informacja skraca diagnozę bardziej niż cokolwiek innego.
Zanim cokolwiek ruszymy, robimy pełną kopię plików i bazy. Nawet uszkodzona strona jest punktem odniesienia, do którego można wrócić.
Logi serwera, logi błędów PHP, wyłączanie wtyczek metodą połówkową, porównanie plików z czystą wersją WordPressa. Szukamy przyczyny, nie objawu.
Naprawa albo powrót do ostatniej sprawnej wersji. Przy włamaniu usuwamy złośliwy kod, sprawdzamy konta użytkowników i zadania cykliczne, w których często zostaje furtka.
Aktualizacja tego, co było wektorem ataku, zmiana haseł i kluczy, przegląd uprawnień i konfiguracji serwera. Sama naprawa bez tego kroku oznacza powtórkę za kilka tygodni.
Opisujemy, co się stało, co zrobiliśmy i co trzeba zmienić, żeby się nie powtórzyło. Część zaleceń da się wdrożyć od razu, część wymaga decyzji o budżecie.

© 2026 CleanCode. Wszystkie prawa zastrzeżone