Migracje stron

Przeprowadzka strony psuje się w trzech miejscach: adresach, mailach i certyfikacie. Przenosimy witryny i sklepy między hostingami, domenami i platformami tak, żeby odwiedzający tego nie zauważyli, a Google nie zgubiło pozycji.

process rocket
Zakres

Co przenosimy

shape3

Zmiana hostingu

Przeniesienie plików, bazy, poczty i certyfikatu na nowy serwer. Najczęstszy powód: wolny serwer, rosnąca cena odnowienia albo operator, z którym nie da się rozmawiać przy awarii.

shape4

Zmiana domeny

Przeprowadzka pod nowy adres — po rebrandingu, zmianie nazwy albo połączeniu firm. Kluczem są przekierowania i konsekwentna zamiana adresów w treści, żeby nie stracić wypracowanej widoczności.

shape1

Zmiana platformy

Przejście z kreatora abonamentowego, starego CMS-a albo statycznego HTML-a na WordPressa, razem z treścią, zdjęciami i strukturą adresów.

shape2

Scalanie i podział serwisów

Połączenie kilku stron w jedną albo wydzielenie sklepu z witryny firmowej. Wymaga zaplanowanej mapy przekierowań, bo tu najłatwiej stracić ruch.

Proces

Jak wygląda migracja

01

Inwentaryzacja

Spisujemy, co dokładnie jest przenoszone: strona, poczta, subdomeny, certyfikaty, konta FTP, zadania cykliczne, integracje. Zapomniana skrzynka mailowa to najczęstsza przykrość przy przeprowadzce.

02

Mapa adresów

Zestawienie adresów starych i nowych razem z listą podstron, które generują ruch. To na jego podstawie powstają przekierowania — bez niego migracja kosztuje pozycje w Google.

03

Kopia i środowisko testowe

Stawiamy stronę na nowym serwerze pod adresem roboczym i sprawdzamy, czy wszystko działa, zanim cokolwiek przełączymy. Stara witryna przez cały czas działa bez zmian.

04

Testy przed przełączeniem

Formularze, koszyk, płatności, wysyłka maili, wersja mobilna, szybkość. Przy sklepach przechodzimy pełną ścieżkę zamówienia na nowym serwerze.

05

Przełączenie

Zmiana DNS w okresie najmniejszego ruchu, z obniżonym czasem TTL ustawionym dzień wcześniej. Stary serwer zostawiamy włączony do czasu pełnej propagacji, więc nikt nie trafia na pustkę.

06

Po migracji

Certyfikat SSL, przekierowania, mapa witryny zgłoszona w Search Console, monitoring błędów 404 przez kolejne tygodnie i porównanie ruchu z okresem sprzed przeprowadzki.

Dlaczego migracje psują SEO

Nie dlatego, że strona zmienia serwer — Google tego nawet nie zauważy. Pozycje znikają wtedy, gdy zmieniają się adresy podstron i nikt nie ustawił przekierowań, gdy nowa wersja przez kilka dni jest oznaczona jako niedostępna do indeksowania, albo gdy w treści zostają linki do starej domeny. Każdą z tych rzeczy da się przewidzieć i każda jest do naprawienia zawczasu. Dlatego migracja zaczyna się od mapy adresów, a nie od kopiowania plików.

Ile trwa przeprowadzka i czy będzie przestój

Przy typowej stronie firmowej migracja zajmuje dzień do dwóch pracy, rozłożone na kilka dni ze względu na propagację DNS. Sklep wymaga więcej, bo trzeba wybrać moment, w którym nie przyjmuje zamówień, i zabezpieczyć te złożone w trakcie. Przy poprawnie przeprowadzonej zmianie DNS odwiedzający nie widzą przerwy — przez kilkanaście godzin część trafia na stary serwer, a część na nowy, dlatego stary utrzymujemy włączony, aż ruch całkiem się przeniesie.

Ile to kosztuje

Migracja zwykłej strony firmowej między hostingami zaczyna się od 600 zł netto. Zmiana domeny albo platformy, z mapą przekierowań i podmianą adresów w treści, to koszt od kilkuset do kilku tysięcy złotych, zależnie od liczby podstron i tego, jak dużo trzeba przepisać ręcznie. Scalanie serwisów wyceniamy indywidualnie, bo tam pracy jest najwięcej po stronie planowania, a nie samego przenoszenia.

Poczta to osobny temat

Najczęstsza przykra niespodzianka przy zmianie hostingu: strona działa, a przestaje chodzić firmowa poczta. Dzieje się tak, bo rekordy MX wskazują na stary serwer albo skrzynki nie zostały przeniesione razem z archiwum. Dlatego pocztę traktujemy jako osobny element migracji, z własną listą kontrolną, a przy okazji sprawdzamy konfigurację SPF, DKIM i DMARC — bez nich maile z formularza na stronie regularnie lądują w spamie.

Czego nie robimy

Nie przenosimy stron bez kopii zapasowej starego serwera — nawet jeśli klient prosi o szybkie działanie. Nie wyłączamy starego hostingu w dniu przełączenia; zalecamy zostawić go opłaconego jeszcze przez okres rozliczeniowy. I nie zaczynamy migracji bez ustalenia, kto jest właścicielem domeny — jeżeli jest zarejestrowana na poprzedniego wykonawcę, ten wątek trzeba domknąć jako pierwszy. Jeśli nie macie dostępów, zaczynamy od odzyskania kontroli nad witryną.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Przy samej zmianie hostingu — nie. Przy zmianie domeny lub struktury adresów przejściowe wahania są normalne i zwykle wracają do normy w ciągu kilku tygodni, pod warunkiem że przekierowania są kompletne i wykonane jako stałe. Właśnie dlatego robimy mapę adresów przed migracją.

Przy poprawnym przygotowaniu odwiedzający nie zobaczą przerwy. Obniżamy czas TTL na dobę przed przełączeniem i utrzymujemy obie kopie do czasu pełnej propagacji DNS.

Przenosimy je razem ze stroną albo świadomie zostawiamy tam, gdzie są — obie opcje są w porządku, pod warunkiem że rekordy MX zostaną ustawione zgodnie z decyzją. To element, który sprawdzamy osobno przed i po migracji.

Tak. Migrację planujemy na godziny najmniejszego ruchu, a zamówienia złożone w trakcie przełączenia weryfikujemy ręcznie po stronie obu serwerów. Żadne nie zostaje bez obsługi.

Tak. Patrzymy na realny czas odpowiedzi serwera, wersje PHP, limity, sposób wykonywania kopii i jakość wsparcia przy awarii — a nie na cenę pierwszego roku, która potem rośnie kilkukrotnie.

Najpierw trzeba przenieść prawa do domeny, bo bez tego migracja ma ograniczony sens. Procedura zależy od rejestratora i bywa formalna, ale zwykle da się ją przeprowadzić. Pomagamy ustalić stan i przejść przez kroki.

© 2026 CleanCode. Wszystkie prawa zastrzeżone